Posty

Wyświetlam posty z etykietą Reportaż

Normalni

Yeah. Wróciłam do domciu i jest fajnie. Wszystkim, którzy głosowali serdecznie dziękuję ;). Cóż mnie się nie udało, ale może za rok... Kto wie...? Reportaż, który właśnie Wam prezentuję to również efektem odkopów prowadzonych na moich starych "dziełach literackich". Liczy sobie około roku, ale sama praca nad nim też sporo zajęła, także liczę, że efekt będzie conajmiej pozytywny. Także ten. Jako, że jest to jeden z moich najdłuższych dotychczas postów,to jeszcze walnę krótki wstępik, coby nabić licznik znaków. Nigdy nie lubiłam słowa "norma", "normalnie", etc. Było takie puste... Bez znaczenia... Albo raczej miało tak wiele znaczeń, że stawało się zbyt abstrakcyjne, by mógł objąć je mój umysł ścisłowca. Bo przecież skoro każdy jest inny i na świat działa tak wiele czynników, że nie ma dwóch takich samych rzeczy. Więc jak coś może być normalne...? Dlatego z uczuciem porównywalnym wręcz do obrzydzenia starałam się je wyprzeć ze swojego słownika. Inaczej dzi...