Magia Kąsa - Czyli wbrew pozorom odpoczynek od czarnosiężników
Tą książeczkę poleciła mi koleżanka, co chwilę przytaczając co ciekawsze fragmenty i sytuacje. Kiedy dostałam ją w swoje łapki do przeczytania, okazało się, że to jest to, czego potrzebowałam. Czarnoksiężnik okazał się być na tyle męczącą książką, ze odpoczynek był wskazany. Chwyciłam więc za "Magia Kąsa" (jak odmienić ten tytuł? O.o) Ilony Andrews i zagłębiłam się w stronice pełne liter. Już od samego początku historia Kate, najemnej zabójczyni potworów i wszelakich istot magicznych o umięśnionej sylwetce i problemach finansowych, wciągnęła mnie i zafascynowała. Chociażby problemy kobiety, która w natłoku pracy nagle poznaje ułamek znaczenia określenia "życie prywatne".