Posty

Wyświetlam posty z etykietą Inne

Śpij chłopcze

Nie bez przesady mówi się, że śmierć dziecka to jest najgorsze co może spotkać rodzica. Dlatego z żalem obserwowałam walkę rodziców Alfiego Evansa, gdy ich syna odłączono od respiratora. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jeszcze rozumiem, gdyby chłopiec umarł po godzinie. On jednak przeżył kilka dni, czyniąc decyzję o odłączeniu go od respiratora moralnie wątpliwą.  (Szczególnie, że zadecydował sąd, nie rodzice!)  Zupełnie nie rozumiem czemu nie można było przenieść go do włoskiego hospicjum. Od razu nasuwają się setki teorii spiskowych, ale nie o nich chciałam pisać. (Nie uważam, żeby dzisiejsza medycyna była na tyle wysokim poziomie by stwierdzić jednoznacznie, że nic nie da się zrobić. Ciągle powstają nowe terapie. Komórki macierzyste na przykład. Nie wiadomo, czy to co dzisiaj uważamy za "nie do naprawienia" za kolejne pięć lat nie byłoby możliwe do zrobienia. Szansa na doczekanie tej teoretycznej terapii została jednak zaprzepaszczona.) Kurczę już nie chodzi ...

Statystyczne podsumowanie 2017

 2017 w liczbach, czyli to co matfizy lubią najbardziej. W ubiegłym roku na moim blogu przybyło: 3849 wyświetleń ( najwięcej: 722 w styczniu) Dotychczasowy rekord :) 31 komentarzy ( najwięcej: 17 w listopadzie) 6 postów ( najwięcej: 2  we wrześniu i grudniu) Przepraszam, że tak mało :( W tym roku spróbuję się poprawić i napisać chociaż 7 postów. ambicja bardzo Najczęściej przeglądane posty w tym roku to: Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick Harcerstwo a wychowanie Jak podawać heroinę - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 2"  Kage, Twoja Xena nadal popularna ;) W poszukiwaniu Boga Wyprawka dla szczeniaka Historie z życia wzięte part 1 Pokój, czyli co to znaczy kochać Podsumowanie ankiet Indyjski Jezus kocha wszystkich - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 4" Historie z życia wzięte part 2 Poza tym: Mam psa <3 O czym przecież już wiecie ;) W komentarzach proszę pytania do Q&A W końcu zaczęłam prowadzić jakieś w miarę ogarnięte s...

Wszystkiego najlepszego!

Dziś urodziny Kage, więc chciałabym jej życzyć wszystkiego, co najlepsze. Radości życia, pomyślności, spokoju ducha, zdrowia, cierpliwości (do mnie i do reszty świata :*) Życzę Ci, żebym nie była taka wkurzająca jak zwykle, tylko była dla Ciebie podporą. Kocham Cię Poza tym, to życzę ci weny twórczej, byś zawsze miała pomysły :) Wszystkim tym, którzy nie czytali jeszcze wszystkich postów Kage, polecam do przeczytania: XENA: Powiew lat dziewięćdziesiątych, czyli rąbanka z morałem ~ Recenzja by Kage - Sama Jak podawać heroinę - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 2" Śmiech przez łzy ~ Recenzja 3 sezonu "Xeny Wojowniczej Księżniczki" by Kage - Sama Indyjski Jezus kocha wszystkich - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 4" Grecki panteon taki potężny - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 5" Kreska postawiona na heroinie - "Xeny..." Sezon VI i wręczenie nagród INNE: Pierwszy Bardzo Poważny Tekst w Internetach Mój ~ ...

Podsumowanie ankiet

Obraz
Kochani, przedstawiam Wam wyniki ankiet: Zgodnie z pierwsza ankietą, najbardziej interesują Was tematy kontrowersyjne (co potwierdziła też druga ankieta ;) Niedługo pojawi się post o tematyce z pogranicza kultury i moralności (zapewne jeden z tematów, które proponowaliście na facebooku ;) )  Dalej proszę o pomysły na tematy ;) Mam w planach również Q&A z Haggisa w najbliższym czasie, więc już proszę o pytania ;) Kage, jako że twoje przemyślenia też dostały jedną z najwyższych punktacji - pisz :3

Podsumowanie roku 2016

Obraz
Świąteczne rozleniwienie mnie dopadło i tak jakoś post prezentowy się nie pojawił, inny zaplanowany już od miesiąca też nie... No ja nie wiem, co się ze mną dzieje ;_; Tak czy inaczej podsumowanie raz na jakiś czas sklecić trzeba Konkurs. A z nim cisza. Więc czekam dalej... W tym roku razem z Kage udało się nam napisać 15 postów (z tym 16) z czego największą popularnością cieszyły się moje przemyślenia o podejściu Kościoła do osób LGBT (starałam się być możliwie obiektywna ;) ) link tutaj  z (na tą chwilę) 137 wyświetleń. Zaraz po nim z post  ze 100 wyświetleniami, z rozważaniami o skłóconym Polskim Narodzie na podstawie problemu aborcji. Udało mi się pisać mniej więcej raz w miesiącu (patrząc na średnią to nawet częściej :3) i mam nadzieję, że w 2017 dobiję do 2 postów na miesiąc. Co najmniej. Od niedawna możecie obserwować mnie również na facebooku - tam trochę więcej aktualności, ciekawostek. fanpage został utworzony w formie eksperymentu, ale facebook nie lubi mało ...

Wielki powrót

Obraz
Z pomocą tego posta powraca Jus, a wraz z nią wszystko, o czym pewnie zdążyliście zapomnieć podczas mojej jakże długiej nieobecności. Od końca poprzedniego roku szkolnego tak dużo się zmieniło, że wciąż chyba jestem tym trochę przytłoczona. Zaczęło się od tego, że zyskałam, kogoś, kto jest dla mnie stuprocentowym wsparciem i radością życia. Pozdrowienia, Kage :* (Tak jakby mi pomagała od niedawna, heh. Nie no... Ale teraz jest lepiej i więcej i wgl <3 Bo zaraz wyjdzie, że wyżebrasz ode mnie admina, ty :p) W wakacje znów miesiąc w lesie (pełen tęsknoty za utraconym z racji braku internetu i prądu kontaktem z wyżej wymienioną radością) spędzony pod namiotami z wówczas jeszcze moją drużyną. (Tu też się trochę pozmieniało -> upgrade do wędroli i wie wiem, jak się to wszystko dalej potoczy). Później długo wyczekiwany Polcon - czyli łażenie w dużej mierze po części handlowej konwentu, zażeranie się przy dużymi porcjami frytek i chodzenie na prelekcje o komiksach, których z racji bycia...

Ankieta, ankieta, ankieta

Obraz
Także ten. Eins. W ramach w wstępu (patrz: temat), do końca ankiety zostały trzy dni, więc uprzejmie proszę o zagłosowanie tych, którzy jeszcze tego nie zrobili. Bo inaczej się wścieknę i zrobię dogrywkę. No. Zwei. Przez najbliższy tydzień nadrabiam chorobę, mam koniec semestru, rekolekcje i ogólnie roboty odwrotnie proporcjonalnie do ilości wody na Saharze. Jakkolwiek to się da porównać. Także, na blogu raczej się nie pojawię. (Ojej :( ) Drei. Machnęłam pracę na konkurs "Podróżuj, Śnij, Odkrywaj" i prędzej czy później ona, lub jej fragment na blogu się pojawi. Vier. Żeby mnie nikt nie zarzucał, że to nie są liczebniki porządkowe, to wiem, ale ćśś... A tera enjoy nowinki i głosujcie w ankiecie... (Just nie ma czasu, żeby zrecenzować od razu wszystkie te książeczki :( ) Aaa. Jeszcze jedno! Pyrkon! Ja będę. Jedzie ktoś?

Dzisiaj (*Wczoraj) byłam w kinie. Było bardzo fajnie.

Obraz
Tą notkę miałam wstawić wczoraj, ale jak pisałam w komentarzach, wynikły pewne komplikacje i tak oto jest dzisiaj. I tu pojawia się ein Problem... Polegający w sumie na tym, że właściwa recenzja i przemyślenia pojawią się za tydzień, zapewne 12, gdyż na notkę o "Mieście" został wyznaczony konkurs. W ramach zadość uczynienia z góry informuję, że całość ma mieć około 1 str A4, więc trochę sobie poczytacie ;) Ogółem wrażenia pozytywne (u mnie przynajmniej). Dużo akcji, krwi i tak dalej. Na tyle dużo, że aż przebolałam to, że film był romansidłem. I to w dodatku romansidłem, w którym dwóch głównych bohaterów przez pół filmu zachowuje się jak zombie... To znaczy mówi tylko wtedy, kiedy musi, patrzy się na widza tym swoim tępym/przerażonym/owładniętym furią wzrokiem i ogólnie nie zachowuje się jak człowiek w pełni władz umysłowych... Aż mi się przypomina jedna z moich postaci... Zostawiając na boku bohaterów zombie, pierwsza połowa filmu, jeszcze przed właściwą akcją, była c...

Mól Książkowy

Kolejny post na moim blogu nie zacznie się od dywagacji o dziewczynkach i pamiętniczkach, choć do tego pewnie kiedyś też wrócę. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o trochę o sobie. Właściwie to będzie o książkach, a konkretnie o tym jak zostałam nałogowym "czytaczem" tychże form literackich fizycznie składających się z papieru, tuszu i jeszcze trochę papieru na okładkę. Książki towarzyszyły mi właściwie od zawsze. Czytano mi je, pokazywano obrazki. Później było trochę więcej czytania, a mniej obrazków. W każdym razie książka była. A to do obiadu, a to z nudów, różnie. Później przyszedł czas na podstawówkę i pierwsze próby samodzielnego czytania. Oj, to szło już opornie... Długie godziny spędzone nad odcyfrowywaniem maleńkich, nic nie znaczących znaczków sprawiały, że tego nie cierpiałam. Preferowałam wówczas rodzica z grubym tomiszczem, robiącego za lektora audiobooków. A jednak nauczyć się czytać trzeba, prawda? Ale jak, skoro żadna z lektur nie jest na tyle odpowiednia, by j...

Witajcie!

Dawniej małe dziewczynki zaczynały pisać od "Drogi pamiętniczku...", robiąc w ten sposób pierwszy krok do spisania swojej historii na papier. Później pamiętnik lądował w szafie, za łóżkiem, albo w innym równie nieprzewidywalnym miejscu i mała dziewczynka zapominała o swoich pierwszych próbach opisania czegoś, co nie byłoby wymuszone przez z góry narzucony temat. Mijały dni, tygodnie, lata a mała dziewczynka powoli stawała się dużą dziewczynką i kiedyś w końcu nadchodził dzień by odnalazła swoje dawno zapomniane dzieło i załamała nad nim ręce. Takich dziewczynek było wiele i pewnie narodzi się jeszcze nie jedna. Blog, który właśnie czytacie, to pośrednio próbą stworzenia takiego alternatywnego pamiętniczka, tyle, że nie w klasycznej dziecięcej formie "Dzisiaj byłam w kinie. Było bardzo fajnie.", lecz po prostu, częściowo dla funu ;). Będę opisywać książki, filmy, seriale, a także podróże, czy po prostu przemyślenia. Jeżeli interesuje Was jakiś temat, chętnie podejm...