Posty

Śpij chłopcze

Nie bez przesady mówi się, że śmierć dziecka to jest najgorsze co może spotkać rodzica. Dlatego z żalem obserwowałam walkę rodziców Alfiego Evansa, gdy ich syna odłączono od respiratora. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jeszcze rozumiem, gdyby chłopiec umarł po godzinie. On jednak przeżył kilka dni, czyniąc decyzję o odłączeniu go od respiratora moralnie wątpliwą.  (Szczególnie, że zadecydował sąd, nie rodzice!)  Zupełnie nie rozumiem czemu nie można było przenieść go do włoskiego hospicjum. Od razu nasuwają się setki teorii spiskowych, ale nie o nich chciałam pisać. (Nie uważam, żeby dzisiejsza medycyna była na tyle wysokim poziomie by stwierdzić jednoznacznie, że nic nie da się zrobić. Ciągle powstają nowe terapie. Komórki macierzyste na przykład. Nie wiadomo, czy to co dzisiaj uważamy za "nie do naprawienia" za kolejne pięć lat nie byłoby możliwe do zrobienia. Szansa na doczekanie tej teoretycznej terapii została jednak zaprzepaszczona.) Kurczę już nie chodzi ...

Alee... Ale wolność słowa!

Obraz
Nie, wcale nie jestem w "internetach" od wczoraj. Pokuszę się jednak o umieszczenie tego drobnego apelu, ot na wszelki wypadek. Lubię poruszać tematy trudne, a takie często budzą wiele emocji, nie rzadko skrajnych. A gdy emocje biorą górę przestajemy się kontrolować. Padają wyzwiska, przekleństwa, najazdy na innych uczestników dyskusji... No ale co mi do tego, przecież to wolność słowa, prawda? Nie zliczę ile razy widziałam taki tekst w internecie. Nie zliczę też ile razy widziałam hejt, który przecież jest "wolnością słowa". No przepraszam, ale nie. Chyba, że traktujemy wolność słowa jako całkowitą negację zasad, a przecież nie na tym to polega. Czy to na ulicy, czy w internecie wypadałoby jednak wypowiadać się kulturalnie i choć czasem wulgaryzmy mają swoje uzasadnienie, to hejt go nie ma. Pamiętam czasy, gdy chciałam edukować i odpowiadałam na masę komentarzy, które naskakiwały na różne osoby i grupy społeczne. Teraz jestem już chyba zbyt leniwa i po prostu je...

Statystyczne podsumowanie 2017

 2017 w liczbach, czyli to co matfizy lubią najbardziej. W ubiegłym roku na moim blogu przybyło: 3849 wyświetleń ( najwięcej: 722 w styczniu) Dotychczasowy rekord :) 31 komentarzy ( najwięcej: 17 w listopadzie) 6 postów ( najwięcej: 2  we wrześniu i grudniu) Przepraszam, że tak mało :( W tym roku spróbuję się poprawić i napisać chociaż 7 postów. ambicja bardzo Najczęściej przeglądane posty w tym roku to: Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick Harcerstwo a wychowanie Jak podawać heroinę - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 2"  Kage, Twoja Xena nadal popularna ;) W poszukiwaniu Boga Wyprawka dla szczeniaka Historie z życia wzięte part 1 Pokój, czyli co to znaczy kochać Podsumowanie ankiet Indyjski Jezus kocha wszystkich - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 4" Historie z życia wzięte part 2 Poza tym: Mam psa <3 O czym przecież już wiecie ;) W komentarzach proszę pytania do Q&A W końcu zaczęłam prowadzić jakieś w miarę ogarnięte s...

Wszystkiego najlepszego!

Dziś urodziny Kage, więc chciałabym jej życzyć wszystkiego, co najlepsze. Radości życia, pomyślności, spokoju ducha, zdrowia, cierpliwości (do mnie i do reszty świata :*) Życzę Ci, żebym nie była taka wkurzająca jak zwykle, tylko była dla Ciebie podporą. Kocham Cię Poza tym, to życzę ci weny twórczej, byś zawsze miała pomysły :) Wszystkim tym, którzy nie czytali jeszcze wszystkich postów Kage, polecam do przeczytania: XENA: Powiew lat dziewięćdziesiątych, czyli rąbanka z morałem ~ Recenzja by Kage - Sama Jak podawać heroinę - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 2" Śmiech przez łzy ~ Recenzja 3 sezonu "Xeny Wojowniczej Księżniczki" by Kage - Sama Indyjski Jezus kocha wszystkich - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 4" Grecki panteon taki potężny - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 5" Kreska postawiona na heroinie - "Xeny..." Sezon VI i wręczenie nagród INNE: Pierwszy Bardzo Poważny Tekst w Internetach Mój ~ ...

Podsumowanie ankiet

Obraz
Kochani, przedstawiam Wam wyniki ankiet: Zgodnie z pierwsza ankietą, najbardziej interesują Was tematy kontrowersyjne (co potwierdziła też druga ankieta ;) Niedługo pojawi się post o tematyce z pogranicza kultury i moralności (zapewne jeden z tematów, które proponowaliście na facebooku ;) )  Dalej proszę o pomysły na tematy ;) Mam w planach również Q&A z Haggisa w najbliższym czasie, więc już proszę o pytania ;) Kage, jako że twoje przemyślenia też dostały jedną z najwyższych punktacji - pisz :3

Harcerstwo a wychowanie

Obraz
Część czytelników mojego bloga wie, że jeszcze parę lat temu należałam do harcerstwa. Moje drogi z tym systemem wychowania rozeszły się już dobre dwa lat temu, choć do harcerstwa należałam jedną trzecią swojego życia. Nie powiem, że mnie to nie zmieniło, bo wywarło na mnie spory wpływ. Wracam do tego tematu z rezerwą, bo jednak może się zdarzyć, że ktoś z moich dawnych znajomych z harcerstwa to przeczyta i może uznać za afront, co nie jest w moich intencjach. Zacznę od początku. Do zuchów zapisałam się za namową koleżanki z kościelnej ławki. Wzorową zuchenką może nie byłam, sprawności zdobywałam powoli, równie powoli dorabiając się chusty i znaczka zucha. Pierwsze większe problem rozpoczęły się, gdy z zuchów przeszłam do harcerstwa. Nie jestem pewna czy właściwie mogę mówić o "przejściu", bo takiego nigdy nie miałam ( Tu wina leży niestety po stronie moich rodziców lub drużynowych, bo wiadomość podobno była przekazywana drogą mejlową. Ja nie miałam do niej dostępu, bo ...

Wyprawka dla szczeniaka

Obraz
Jak może niektórzy wiedzą (najpewniej ci, który obserwują mnie na facebooku ;) ), właśnie kupiłam psa. (Czyt: dobre 5 miesięcy temu ) Powitajcie Minosa in Pleno ;) Zacznę od początku. Siedmio i pół tygodniowy szczeniak Collie 11 kwietnia wymęczony przyjechał do naszego domu. Mały indywidualista chodzi własnymi ścieżkami i trochę jeszcze jest wystraszony, ale powoli zaczyna się bawić. Pierwszej nocy tak piszczał, że nie mogłam spać... Kolejnej było już trochę lepiej (dla mnie, bo zaczęły się święta i nie musiałam wstawać do szkoły i dla małego, bo już trochę się przyzwyczaił). Moje małe psie dziecię zostało przeze mnie dumnie nazwane na cześć szkockiej tradycji - przy jednoczesnej inspiracji czerpanej z "Kawaii Scotland" (Przyznać się, kto nie czytał :p ) - imieniem Haggis i z upływem czasu zaczęło pokazywać swój charakterek. (Winowajcą początkowego złego humoru okazał się najpewniej kleszcz :( ) Wracając jednak do tematu posta, dzisiaj będzie o wyprawce. + Ocena po czas...