Posty

Trzy słowa o zrozumieniu

Obraz
Post inspirowany http://matkatylkojedna.pl/czego-nauczysz-dziecko-odwracajac-jego-uwage-od-problemu/ Czego najbardziej nienawidzę w kłótniach z rodzicami? Odkładania ich na później, bo ktoś jest już zmęczony i chce iść spać. Serio. Może i odkładanie problemów na następny dzień czasem się przydaje by wszystko przemyśleć. Ale to jest rozwiązanie na problemy które tego następnego dnia mogą doczekać. Kłótnie przecież do takich nie należą. Rozwijają się spontanicznie i po jakimś czasie wygasają (szybciej gdy ich przyczyna zostanie zlikwidowana.) Co się dzieje, gdy zamiast rozwiązać palący problem, każemy mu czekać? No przecież jeszcze większa frustracja u młodego człowieka, który chętnie pogadałby o problemie ale mu nie dają. Następnego dnia już nikt nie będzie pamiętał o co była cała kłótnia, ale jej przyczyna nie zniknie. Skryje się gdzieś w zakątkach świadomości by wyjść na jaw przy jednym z następnych konfliktów. Czego potrzebuje zarówno trzylatek jak i nastolatek? Zrozumienia. By k...

Wakacyjne szaleństwo - Powrót Jus po raz enty

Wakacje wakacje, czas rozpocząć nowy rozdział w życiu i w końcu zacząć pracować. By osiągnąć zamierzony cel przeszukałam trójmiejskie strony i losowe ogłoszenia. Było tego sporo, do kilku wysłałam CV również z własnej inicjatywy. Sporym ułatwieniem były grupy na fejsbuku o na których ludzie wystawiali ogłoszenia. Przeszukałam je, a tu ups, 70% ma adnotacje, że przyjmują od osiemnastki, a te które takiego zastrzeżenia nie posiadają, to w większości też są od osiemnastki, ale dowiadujesz się o tym dopiero po skontaktowaniu się z danym pracodawcą. Super. Mój zapał zmalał. Pracę jednak znaleźć trzeba, bo kasa się kończy i cojazrobiędalej?

Pyrkon

Obraz

Kreska postawiona na heroinie - "Xeny..." Sezon VI i wręczenie nagród

"Kreska postawiona na heroinie - "Xeny..." Sezon VI i wręczenie nagród I oto nadszedł ostatni sezon... A nadchodził on na mnie kilka miesięcy. Dlatego też się o nim nie rozpiszę, bo niewiele pamiętam. A może to dlatego, że nie było co pamiętać...? To też jest wielce prawdopodobne. Poprzednie sezony miały swe upadki, mniej lub bardziej bolesne. To, co zaszło jednak w ostatniej serii... Powiem tak: jestem fanką Xeny, ale to było złe. Tak bardzo złe. Żerowanie na fanach... Widać, że twórcom zabrakło oryginalności... Że zobaczyliśmy daleką zimną Północ? Że Japonia? Byłoby fajnie, gdyby twórcy mieli pomysł... Właściwie nie ma się o czym tu rozpisać, jedynym odcinkiem naprawdę dobrym, na poziomie perełek poprzednich serii był "When fates collide"... Tym bardziej, że zamiast Alti miała w nim się pojawić Callisto, co niestety zmieniono. Co jednak oferuje nam "szóstka"?

O dzieciach wolności

Ktoś kiedyś powiedział, że dopiero pokolenie narodzone upadku PRL-u, jako nie skażone dawną postawą zginania się w pół pod butem oprawcy, będzie potrafiło stworzyć prawdziwą wolną Polskę. Po upadku poprzedniego ustroju mentalność Polaków wcale nie zatrzymała się na obrocie o 180 stopni, lecz zaczęła się kręcić jak karuzela. Dawne normy społeczne zostały wręcz skreślone, jakby się chciało je wymazać z pamięci, chociaż myślę, że w wielu domach wciąż jakieś wspomnienia po mienionych czasach pozostały, jeżeli nie w pozostawionych na strychach pamiątkach, to chociażby we wspomnieniach przekazywanych później młodemu pokoleniu.

Grecki panteon taki potężny - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 5"

"Grecki panteon taki potężny - "Xena Wojownicza Księżniczka: Sezon 5" Coraz trudniej jest pisać o "Xenie...", w końcu tyle już powiedziałam... I jeszcze nie spojlerzyć... No nic, duty is duty! Zacznijmy tradycyjnie od rzeczy nowych, tj. bohaterów, plot twistów i ubrań... Tak, ubrań. Zdziwienie bardzo, ale w piątej serii Xena ubiera się jak jakaś nordka, tj płaszcz z futerkiem itd. Niegłupie, zawsze się zastanawiałam jakim cudem heroina nie marznie... Jak widać ciąża ma swe prawa. I ta prawdziwa i ta ze scenariusza. Nawet jeżeli ta ze scenariusza jest... dziwna. No ale po kolei: bohaterowie. W piątej serii poznajemy dziwną amazonkoszamankę, która lubi się z Xeną (wątek miał potncjał, a wyszło jak zwykle), córki Lao Ma (z kolei wątek fajny, choć ponowny wyjazd do Chin, gdzie wszyscy mówią po uniwersalnemu... eh), lepszą stronę Aresa (zyskał w moich oczach, a to coś znaczy!), resztę greckiego panteonu (o nich jeszcze napiszę), Cleopatrę, no i oczywiście ...

Wielki powrót

Obraz
Z pomocą tego posta powraca Jus, a wraz z nią wszystko, o czym pewnie zdążyliście zapomnieć podczas mojej jakże długiej nieobecności. Od końca poprzedniego roku szkolnego tak dużo się zmieniło, że wciąż chyba jestem tym trochę przytłoczona. Zaczęło się od tego, że zyskałam, kogoś, kto jest dla mnie stuprocentowym wsparciem i radością życia. Pozdrowienia, Kage :* (Tak jakby mi pomagała od niedawna, heh. Nie no... Ale teraz jest lepiej i więcej i wgl <3 Bo zaraz wyjdzie, że wyżebrasz ode mnie admina, ty :p) W wakacje znów miesiąc w lesie (pełen tęsknoty za utraconym z racji braku internetu i prądu kontaktem z wyżej wymienioną radością) spędzony pod namiotami z wówczas jeszcze moją drużyną. (Tu też się trochę pozmieniało -> upgrade do wędroli i wie wiem, jak się to wszystko dalej potoczy). Później długo wyczekiwany Polcon - czyli łażenie w dużej mierze po części handlowej konwentu, zażeranie się przy dużymi porcjami frytek i chodzenie na prelekcje o komiksach, których z racji bycia...